Monday, January 22, 2018

Dzien

Hieronim Zaremba h. Zaremba + Wladyslaw Kuciak
Dziadka (Grandfather's Day). Zycze wszystkim Dziadkom usmiechu na ustach, radosci dlugiego zycia i zbuntowania sie starosci. Szczesciwych Dziadkow, bez bolu.

Natomiast moim Dziadkom, Wladyslawowi ("Slawnemu panowaniem") KUCIAK + Hieronimowi ("Noszacemu swiete imie") ZAREMBA to modlitwa do Jezusa o wstawiennictwo sw. Wladyslawa i sw. Hieronima

Sw. Wladyslaw

krol (ok. 1040-1095)

Ten wegierski krol i swiety urodzil sie w Krakowie okolo 1040 r. Byl synem krola Beli I i Rychezy, siostry Kazimierza Odnowiciela. Poniewaz przez wiele lat wychowywal sie w Polsce, "stal sie jakby rodowitym Polakiem z zyia swego i obyczajow" (Kronika Galla). Gdy mial szesnascie lat, dzieki poparciu krola Boleslawa Smialego powrocil z ojcem na Wegry.
W 1077 r. objal wladze, ktora sprawowal przez siedemnascie lat. Musial bronic ojczyzny przed wrogami zewnetrznymi i wewnetrznymi. W tych trudnych czasach okazal sie zdolnym gospodarzem kraju, dbajacym o jego rozwoj. Wladyslaw ogromnie wiele uczynil dla umocnienia wiary chrzescijanskiej, zakladajac nowe biskupstwa, budujac swiatynie i klasztory. Dzieki jego staraniom papiez Grzegorz VII kanonizowal krola Stefana i jeo syna Emeryka. Za rzadow Wladyslawa na Wegrzech zostalo utrwalone chrzescijanstwo. Znany byl z wielkiej gorliwosci, totez w 1095 r. na synodzie w Clermont wybrano go na wodza krucjaty o uwolnienie Ziemi Swietej. Nagla smierc w dniu 29 czerwca tegoz roku przekreslila te zamiary.
Kanonizowal Wladyslawa papiez Celestyn III w 1192 r. Do rozpowszechniania jego kultu w Polsce przyczynily sie sw. Kinga i bl. Jolanta, pochodzace z tego samego rodu.
--- Wladyslaw - slow. wlodzi - wladac, panowac i slaw - slawa. Slawny panowaniem.

Sw. Hieronim

prezbiter i doktor Kosciola (ok. 347-419)

Urodzil sie prawdopodobnie w 347 r. w Strydonie (Jugoslawia) w rodzinie chrzescijanskiej. Studia odbyl w Rzymie, a dzieki zdobytej siedzy znalazl sie w rzedzie najznakomitszych uiczonych. W mlodosci pedzil zycie lekkie i swobodne, ale bez wiekszych naduzyc. Na zyczenie rozpoczal kariere urzednicza. Nie znamy powodu, dla ktorego postanowil poswiecic sie Bogu. W latach 370-373, juz nalezac do duchowienstwa, odbyl podroz do Syrii. Tu uczyl sie jezyka hebrajskiego i prowadzil zycie pokutne. W 377 r. przyjal swiecenia kaplanskie i rozpoczal tlumaczenie na jezyk lacinski niektorych dziel greckich pisarzy chrzescijanskich. Przez pewien czas przebywal w Rzymie (382-384), gdzie skupial wokol siebie elite intelektualna miasta. Papiez sw. Damazy (zm. 384) zlecil mu prace nad lacinskim przekladem Pisma Swietego. Hieronim po smierci papieza, zniechecony ludzka zazdroscia, udal sie do Betlejem, gdzie zalozyl wspolnote zakonna. Tu wlasnie powstalo dzielo jego zycia - lacinskie tlumaczenie calego Pisma Swietego nazwane Wulgata, ktore dzieki swej doskonalosci stalo sie urzedowym tekstem calego Kosciola.
Hieronim jest ponadto autorem wielu komentarzy biblijnych, kalendarza imion wystepujacych w Pismie Swietym, pism apologetycznych w obronie wiary, zywotow swietych, kazan i listow.
Zmarl 30 wrzesnia 419 r. Relikwie sw. Hieronima zostaly przeniesione do Rzymu.
--- Hieronim - grec. hieros - swiety i onoma - imie. Noszacy swiete imie.

00:47 Hrs. Jem kawalek czekolady 77% + zrywam kartke z kalendarza: "Sw. Agnieszka wypuszcza skowronka z mieszka".


Sunday, January 21, 2018

Niedziele rozpoczalem

Zdobycze niedzielne
tanecznym kroczkiem. Najpierw wpadlem na Facebook. Cicho. Wrzucilem kilka kawalkow muzycznych i wysluchalem sobie kilka utworkow do polepszenia cyrkulacji krwi. Jak juz zagrano, to cialo same sie wygibalo i moglem w ruchach tanecznych wykonac caly cykl cwiczen rozciagajacych Full Royal Stretch+. Jak tanczylem "bezrecznego" przy "Higway 61" Boby Dylana, to sam sie dziwilem, ze mozna tak cialo sobie powyginac i dalej tanczyc. Tylko Lewed takie sztuczki potrafi zrobic.

"Every child is a precious gift from God" - PREZYDENT DONALD TRUMP

*
III niedziela zwykla
Mk 1, 14-20

Gdy Jan zostal uwieziony, przyszedl Jezus do Galilei i glosil Ewangelie Boza. Mowil: "Czas sie wypelnil i bliskie jest krolestwo Boze. Nawracajcie sie i wierzcie w Ewamngelie". Przechodzac obok Jeziora Galilejskiego, ujrzal Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali siec w jezioro, byli bowiem rybakami. Jezus rzekl do nich: "Pojdzcie za Mna, a sprawie, ze sie staniecie rybakami ludzi". I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idac nieco dalej, ujrzal Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, ktory tez byli w lodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powolal, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w lodzi i poszli za nim.

"Czas jest krotki.
Nawracajcie sie i wierzcie w Ewangelie"

Slawomir Mrozek w opowiadaniu, ktore zatytulowal Koegzystencja (wspolistnienie) w doskonaly sposob przedstawia perfidna taktyke diabla. Otoz: zyl sobie pewien gorliwy proboszcz, ktory caly swoj czas poswiecal parafii i pracowal od switu do nocy. I oto pewnego razu, wrociwszy do domu, zastal przy stole diabla w czerwonej dzokejskiej czapeczce. Zmeczony staruszek zapytal tylko krotko i niegoscinnie: - Czego? - Wlasciwie to niczego - odrzekl diabel - po prostu jestem. Ale nie obawiaj sie. Posiedze sobie, to wszystko.
Ksiadz, zdajac sobie sprawe z natury diabelskiej, obiecal sobie, ze rozprawi sie z Szatanem zaraz potem, gdy tylko zdejmie buty..., kiedy zaparzy herbate..., gdy odmowi brewiarz..., gdy poczyta ksiazke..., kiedy sie zdrzemnie..., gdy nieco odpocznie... I tak spokojny, grzeczny diabel uspil czujnosc duszpasterza, ktory w koncu - bedac czlowiekiem praktycznym - wykonkludowal: niech sobie siedzi; mnie on nie przeszkadza, tu go mam na oku i dopoki tu jest, nie moze szkodzic innym. I tak pleban spedzil pierwsza noc razem z diablem. Dziwil sie tylko potem rano, ze mimo obecnosci diabla, spal jak zazwyczaj gleboko i bez zlych snow. Kiedy opuszczal plebanie, aby udac sie do swych codziennych obowiazkow parafialnych, diabel odprowadzil go do drzwi spojrzeniem. Tym samym spojrzeniem przywital go na wieczor. Byl jak wierny, dobrze wychowany pies, a nie kosztowal nic. Ksiadz przypomnial sobie wczorajsze postanowienie przepedzenia nieproszonego goscia, ale znow wziely gore argumenty praktyczne: on mi nic nie robi, ja mu nic nie robie, u mnie jest nieszkodliwy, a jak sprobuje cos robic, to mam egzorcyzmy. Ale diabel nie probowal nic robic. I siadz o nic nie pytal. Po prostu, nie odzywali sie do siebie. Ksiadz wracal zmeczony i szedl spac, a diabel czuwal. I tak sie miedzy nimi jakos ulozylo.
Spokoj zaklocil biskup, ktory przybyl na wizytacje. Kosciol znalazl w doskonalym stanie, duszpasterstwo wzorowe. Na koniec chcial jeszcze zobaczyc plebanie. Proboszcz przerazil sie, ale omowic nie mogl. Przekonany, ze teraz wybuchnie skandal i kompromitacja na calego, otworzyl drzwi swego mieszkania. A tu - ku zaskoczeniu duchownego - pokoj pusty, diabel zniknal. Biskup rozejrzal sie i juz mial pochwalic skromne mieszkanie, gdy dostrzegl czerwona czapeczke, ktora diabel zostawil na stole. Z niemym zapytaniem przeniolsl wzrok na proboszcza, bo wydalo mu sie to dziwne, aby tak dostojna osoba uzywala takiego nakrycia glowy. "To... to moj siostrzeniec... odwiedza mnie czasami" - sklamal proboszcz. Biskup pokiwal glowa ze zrozumieniem i wyrazil zadowolenie z ogolnego stanu parafii. Kiedy ksiadz zostal sam w mieszkaniu, diabel wyszedl z szafy, w ktorej sie ukryl. Zblizyl sie do proboszcza i z ohydnym usmiechem tryumfu zawolal radosnie: "No, to jak sie masz, wujku?!".
To opowiadanie. A jeszcze historia autentyczna. Tylko ona wyszla calo z tragicznego wypadku. Trzej inni pasazerowie zgineli. Przezycie bylo szokujace. Odczytala to jako wezwanie do zmiany zycia. Podeszla do konfesjonalu. Zrobila postanowienie poprawy z malym zastrzezeniem: "Zmienie otoczenie i styl zycia za tydzien, zeby nie smiano sie ze mnie, ze ze strachu stalam sie lepsza". Tymczasem uplynelo dlugich pietnascie lat, zanim odkryla swoj blad i podstepna metode mamiacego ja zla. Po prostu, zupelnie nieswiadomie polknela przynete z niezwykle sprytnie zalozonym haczykiem.
Zlo bardzo lubi, kiedy ludzie robia dobre postanowienia. Nie lubi natomiast, gdy je wypelniaja. Stad jego metoda polega na tym, by ich przkonac i delikatnie naklonic do odlozenia realizacji postanowienia na troche pozniej..., do jutra. Jednakze czlowiekowi, ktory da sie na to nabrac i mowi sobie: "od jutra zmienie styl zycia, od jutra bede lepszy", mozna jedynie opowiedziec bajke o lodzi, ktora brzmi: "ludz sie, ludz", jako ze jest to rzeczywiscie ludzenie samego siebie. Bowiem to jutro, jutro, jutro moze trwac latami, jak w owym sklepie, gdzie umieszczano wypisane wielkimi literami ogloszenie: "Jutro za darmo", lecz kiedy ludzie przyszli nastepnego dnia, czytali to samo: "jutro za darmo" i tak bez konca, a zlo tymczasem odnosi sukces, bo dzisiaj czlowiek trwa niezmiennie w jego mocy. A wlasnie to "dzisiaj" sie liczy. Zreszta, czyz nie mamy na to dosc przykladow z codziennych obserwacji? Ilez to razy czlowiek uzaleznmiony od alkoholu podejmuje postanowienie, ze od jutra przestanie pic? Bywaja nawet tacy, ktorzy przez szereg lat zegnaja sie z butelka, a smierc przy butelce ich zaskakuje. Podobnie ma sie rzecz z postanowieniem zerwania kontaktu z nieodpowiednim czlowiekiem czy z moralnie zepsutym srodowiskiem. Takie postanowienia sa jedynie wyrazem podswiadomego pragnienia, zeby byc lepszym, ale absolutnie w niczym nie zmieniaja zlej rzeczywistosci.
Jezeli zatem istotnie zamierzamy cos zmienic w naszym zyciu, jesli chcemy jednoznacznie opowiedziec sie po stronie Boga i Jego przykazan, decyzje musza byc wprowadzone w czyn od zaraz, natychmiast. Dokladnie tak, jak bylo to w przypadku Piotra i Andrzeja, Jakuba i Jana, ktorzy na wezwanie Pana Jezusa: "Pojdzcie za Mna, a uczynie was rybakami ludzi", natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Podobnie tez, jak bylo w przypadku mieszkancow Niniwy, ktorzy na slowa Jonasza proroka podjeli post i pokute, dzieki czemu Pan Bog zachowal ich od nieszczescia, ktorym im zagrozil. A zauwazmy prosze, ze byla to przemiana tak szczera i gleboka, ze Pan Jezus postanowil ja uczonym w Pismie i faryzeuszom jako wzor nawrocenia, mowiac: "Ludzie z Niniwy powstana na sadzie przeciw temu plemieniu i potepia je, poniewaz oni dzieki nawolywaniu Jonasza sie nawrocili, a oto tu jest ktos wiekszy niz Jonasz" (Mt 12,41).
Przypadkiem szczegolnym i zupelnie wyjatkowym jest sw. Pawel, ktorego swieto nawrocenia akurat obchodzimy, ale bo tez i zadanie, do ktorego byl przeznaczony, bylo wyjatkowe. "Wybralem go sobie za narzedzie - mowil Pan Jezus - On zaniesie imie moje do pogan i do krolow i do synow Izraela. I pokaze mu, jak wiele bedzie musial wycierpiec dla imienia mego" (por. Dz 9, 15-16). To nie byla ckliwa historyjka, jak czasem sklonni jestesmy uwazac, slyszac, ze spotkal Jezusa na drodze do Damaszku. Przegrywac bowiem wcale nie jest przyjemnie, zwlaszcza czlowiekowi tak ambitnemu i pewnemu siebie, jakim byl Szawel. A on w jednej chwili stracil wszystko. Stracil pewnosc siebie, sens zycia, przyjaciol, nawet swoja religie. Z ludzkiego punktu widzenia byla to katastrofa. Wszystkie pewniki, ktorych dotad sie trzymal, zostaly zanegowane. W rzeczywistosci jednak to wlasnie wtedy, kiedy jak dlugi lezal na drodze pod Damszakiem, wyrzucony z siodla, doslownie i w przenosni, potrzaskany i z twarza przy ziemi, odnalazl najcenniejszy skarb. A moze nalezaloby powiedziec odwrotnie: to wtedy i tam zostal odnaleziony przez Jezusa, ktorego wczesniej dobrze nie znal, ale ktorego z calego serca nienawidzil. I od tej chwili nic juz w jego zyciu nie bylo takie jak przedtem.
Mozemy miec cicha nadzieje, moi drodzy, ze z nami Pan Bog nie postapi w sposob tak zdecydowany i gwaltowny. Ale i w naszym zyciu moze sie okazac, ze chwile najtrudniejsze, najbardziej bolesne, te ktore gotowi bylismy uwazac za przeklete, przyniosly nam ocalenie i blogoslawienstwo. To nie jest, oczywiscie, tak ze Pan Bog podklada nam noge, zebysmy upadli na twarz i przekonali sie, kto ma racje. Dobra nowina jest taka, ze kiedy spotyka nas prawdziwe nieszczescie, kiedy toniemy, zawsze mozemy wolac: "Jezu, ratuj". Nie ma takiego grzechu, ktorego by Bog nie mogl wybaczyc, nie ma nienawisci, ktorej by nie mogl pokonac, nie ma ciemnosci, w ktorej nie moglby zapalic swiatla. Na dnie ludzkiej nedzy, tam, gdzie lapie nas w swoje sidla rozpacz, wlasnie tam czeka na nas nadzieja wieksza niz wszystko, co mozemy sobie wyobrazic.
Rzecz w tym, ze Pan Bog rozmawia z czlowiekiem dzisiaj, tutaj i teraz. Dlatego tez tutaj i teraz oczekuje odpowiedzi. Jemu nie chodzi o dobre postanowienia, ale o ich wykonanie, nie o slowa, lecz o czyny. Postanowienia bowiem, zwlaszcza odkladane na pozniej, sa tylkopoboznymi pragnieniami. Madre zas przyslowie mowi, ze dobrymi checiami wybrukowane jest pieklo. Niebo natomiast zbudowane jest z dobrych czynoiw. A nawrocenie polega na tym, by zrobic pierwsze kroki w strone prawdziwych wartosci. Ze wzgedu na powage Boga i z uwagi na waznosc sprawy, jaka jest nasze zbawkienie, kroki te trzeba poczynic natychmiast. Powinnismy to zrobic bezzwlocznie takze dlatego, ze czas jest krotki, jak nas ostrzega Apostol Pawel. Istotnie czasu mamy niewiele, chocby i sto lat bylo jeszze przed nami. A Pan Jezus stwierdza wrecz, ze czas sie juz wypelnil.
Ponadto nawrocenie musi byc natychmiastowe takze i dlatego, ze kazdy, kto probuje pertraktowac ze zlem, wchodzic z nim w uklady, isc na kompromis albo udawac, ze ignoruje je, predzej czy pozniej mu ulegnie. I ku wlasnemu zdziwieniu i zaskoczeniu moge przypadkiem odkryc, ze podobnie jak proboszcz z opowiadania Slawomira Mrozka, i ja sam stalem sie niespodziewanie wujkiem lub kuzynem diabla. Nawracajmy sie wiec i wierzmy w Ewangelie! Od dzisiaj! Od teraz (O. Kazimierz Kozicki OMI, "Jezeli sie nie nawrocicie..." Homilie Niedzielne Rok B, WYDAWNICTWO KSIEZY SERCANOW, Krakow 2014).

*

Prawie wiosenne tematy, jak wybralem sie do kosciola na Msze sw wieczorowa. Opuscilem Nieszpory, ktore zaczely sie pol godziny przed Msza. To moja wina, bo nie zajrzalem do "Biuletynu Niedzielnego"przed wybieraniem sie do kosciola. Nastepnym razem musze byc bardziej uwazny. Nieszpory sa wspaniale, z oprawa muzyczna, no, a szczegolnie kiedy je odprawia szlachcic o. Kazimierz Kozicki. Dzisiaj tez o. Kazimierz wyglosil homilie. Uderzajaca, bardzo madra. Parafian wlasciwi zatkalo. Zaczeli spontanicznie klaskac.

Po Mszy spacerkiem wroilem do domu. Cieplo i mglisto. Po drodze zbieralem informacje. Przy kinie REVUE CINEMA poczestowalem sie programem filmowym na styczen z "2018 - A Year of Celebrations and New Discoveries" na okladce + ze skrzynki na chodniku gazete "Toronto Metro" z "March On! This year, the women's march is more than a protest - it's a cry of victory and a call to fight on new fronts" na okladce. W warzywniakach po drodze kupilem 2 granaty i paczke daktyli. W polskim sklepie CHICAGO mieli kasze jaglana + kupilem 2 torebki. U Koreanczyka kupilem najnowszy magazyn o konopiach "Cannabis Now" z "Liberating Medical Marijuana" na okladce.

Dzis obchodzimy Dzien Babci (Grandmother's Day), to tez modlitwy w intencji wszystkich babci. Ja wspomnialem swoje Babcie od strony Kuciakow (Marcjanna Kuszmider), zas od strony Zarembow (Helena Chodorowska h. Korwin) + Tajemnice chwalebne w ich intencji.


00:22 Hrs. Zrywam kartke z kalendarza: "Fabian i Sebastian mroz dadza, sroga zime przyprowadza".

01:26 Hrs. Siusiu (jasno-slomkowe).

02:20 Hrs. 1-sza szklanka wody.

02:34 Hrs. Siusiu (prawie przezroczyste) + waze sie przed pojsciem do lozka. 70 kg.

04:54 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

06:37 Hrs. Budzi mnie siusiu (jasno-slomkowe + puszyste).

09:10 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).


Saturday, January 20, 2018

W oczach

topi sie snieg. Ulice i chodniki juz czyste.

Wczoraj 3 godziny zajelo mi gotowanie ogona wolego + rosolu z 2-go gotowania wody. Rosolek bardzo bogady w energie i moc soczysta wyssanych ziol i warzyw. Na Facebooku wielka dyskusja o naturalnych afrodyzjakach. Moja odpowiedz jest krotka, rosol a la Ed + "Szal" (Frenzy of Exultations)  Podkowinskiego w wykonaniu myzycznym. Wczujesz sie w sytuacje jazdy na koniu, przy wdziecznej muzyce jego rytmu, oddechu, pulsu, potu i rzenia. Lepszych feelingow seksualnych nie mozna sobie wyobrazic. Dlatego artysta malarz, szlachcic z Podola, pan Podkowinski do dzisiejszego dnia wzbudza kontrowersje.

"Mamy w Polsce wielki, kilkudziesieciopietrowy "pomnik Stalina", a ciagle brakuje pomnika, ktory w nalezyty sposob uczcilby i upamietnil nasze zwyciestwo nad bolszewikami w roku 1920" - TOMASZ LYSIAK

*

Canada is constantly officially apologizing and making reparations in all directions - natives, gays, militant women, transgender and sexually ambiguous people. Everyone wants justice but there can be no justice if everyone is a victim. Confession is good for the soul and the mind, when it is sincere and proportionate, but we are running the risk of being the first people in history to induce a state of profound moral complacency by the torment of endless self-accusation. Canada has less to apologize for than almost any other country. We should remember the comment of Dr. Johnson to the man who answered a series of questions: "So I humbly presume." We "could stand more presumption and less humility" (Conrad Black, "There can be no real justice when everyone is a victim", NATIONAL POST, Saturday, January 20, 2018).

*

"Dopoki masz wole zmiany, jestes zwyciezca
w walce ze swoimi slabosciami" - MAREK ZAREMBA h. ZAREMBA

Z A P A M I E T A J !

Czlowiek, ktory zyskuje swiadomosc tego, ze przyczyna jego choroby sa najczesciej toksyczne zlogi spowodowane niewlasciwym odzywianiem sie i trawieniem, lepiej rozumie swoja holistyczna nature i szybciej otwiera sie na potrzeby serca. W nim bowiem czesto nosimy toksyczne frustracje. Pycha, zazdrosc, niezdrowa rywalizacja, ktore zatruwaja nam jazn, staja sie skorupka oblepiajaca nasza wrodzona wrazliwosc na wspolbraci. Powodujac ociezalosc w rozpoznaniu zrodla i celu naszej ziemskiej pielgrzymki, wywoluja w nas toksyczna wrecz postawe wobec daru zycia, ogalacajac nas z mozliwosci podazania droga cnoty i umiarkowania. W takim stanie moze szybko rozwinac sie niezwykle grozna i podstepna kandydoza! (Marek Zaremba, "Leczenie Dieta: Wygraj z Candida!", PASCAL, Bielsko-Biala 2016).

*

"Ujrzelismy slapstickowa komedie, w ktorej antypisowska opozycja chciala cisnac tortem w twarz Jaroslawowi Kaczynskiemu, ale ze tort spadl jej na podloge, to wszyscy sie na nim poslizneli i zaryli nosami w te podloge" - KONRAD KOLODZIEJSKI

Uwazam, ze rozbicie polityczne poprawnego obozu na dwie, trzy wzajemnie sie gryzace partie jest dla Polski zbawienne. I rysuje prespektywe kolejnej kadencji Zjednoczonej Prawicy, w ktorej ciagle obciazajace nasza ojczyzne zlogi postpeerelowskie zostana w koncu oczyszczone. Oby zostalo, jak jest. Prawdziwe zagrozenie jest gdzie indziej. Siedzi teraz w Brukseli. Czasem dla jaj harata w gale ze swoim psem. I pomaga obracac w strone wlasnej ojczyzny naprawde silne dziala. Wymalowane na niebiesko. Moze wrocic, jako zbawca, prosto z Berlina pedzac do Warszawy autostrada, ktora kiedys Bronislaw Komorowski nazwal Autostrada Wolnosci (Tomasz Lysiak, "Autostrada Wolnosci", SIECI, 15-21.01.2018).

*

"Nie mam zadnych watpliwosci, ze tam byla eksplozja. Zdecydowana wiekszosc zniszczen (Tu-154) moze byc wytlumaczona tylko wybuchem. Oczywiscie nastepnie odpadajace elementy mogly uderzac w inne rzeczy, ale to sa klasyczne znamiona eksplozji. Te uszkodzenia, wywiniecia od strony wybuchu, od konkretnego punktu, nie moga byc wyjasnione w zaden sposob. Podobnie krawedz natarcia mozna wytlumaczyc tylko cisnieniem wewnetrznym" - FRANK TAYLOR (miedzynarodowy ekspert z dziedziny badania wypadkow lotniczych).

Od akcji lustracyjnej w 1992 r. Antoni Macierewicz stawal sie symbolem. Podjal wtedy ryzyko walki z najbardziej niebezpieczna czescia ukladu sowieckiego, czyli agentura. Dla patrotycznego elektoratu byl to sygnal, ze bez wzgledu na okolicznosci nie podda sie. Nie jest tak, ze zyskal tym wielka polityczna sile. Ugrupowania, w ktorych byl liderem, mialy dlugo problem z uzyskaniem duzej liczby glosow. Ponownie symbolem stal sie dwanascie lat temu, kiedy doprowadzil do likwidacji ostatniej posowieckiej formacji WSI. Bylo juz wiadomo, ze dla tych sil na zawsze bedzie wrogiem numer jeden, i m.in. to one niszczyly jego wizerunek. Juz wtedy przy kazdej decyzji wobec Macierewicza trzeba bylo brac pod uwage to, ze jego pozycja jest skrzyzowaniem zufania antykomunistycznego elektoratu i nieufnosci tych, ktorzy poddali sie elitom III RP. Po tragedii smolenskiej PiS powierzyl mu najwazniejsze sledztwo, a wlasciwie najwazniejsza sprawe dla patriotycznie nastawionej czesci spoleczenstwa. Sprawe, od ktorej zalezalo to, czy bedziemy mogli spokojnie spojrzec w lustro. Macierewicz, podobnie jak Jaroslaw Kaczynski, spotkali sie za to z wscieklym atakiem niemal wszystkich mediow, rowniez wielu prawicowych publicystow. Charakterystyczne jest np. to, ze znany po prawej stronie dzialacz medialny, dzien po dymisji Macierewicza, powiedzial oslupialym kolegom, gdzie teraz moze miec sprawe tej tragedii... Biedak sadzil, ze Kaczynski zmienil zdanie w sprawie Smolenska. Ale jezeli nawet prawicowi lokaje, doskonale zorientowani w klimatach salonow, mysla, ze po latach udawania moga wreszcie odetchnac, to co ma sobie myslec zwykly wyborca, ktory wlozyl wiele wysilku, by trwac przy prawdzie? Przy zmianach w rzadzie nikt go o niczym nie poinformowal. Trzeba docenic dezycje ministra Blaszczaka o powierzeniu Macierewiczowi kierownictwa komisji smolenskiej. To wiele zmienia, ale nadal dymisji nie tlumaczy. Jedyne znane tlumaczenie to konflikt z prezydentem. Tyle nam powiedziano. Tyle wiec wiemy i tyle przyjmujemy. Reszta to spekulacje (Tomasz Sakiewicz, "Dlaczego Macierewicz Musial Odejsc?", GAZETA POLSKA, 17 stycznia 2018).

*

"Przypomne, ze do tej pory, mimo uplywu kolejnych miesiecy, nic nie wiadomo o tym, by ktorekolwiek z zachodnich laboratoriow, do ktorych przeslano probki ze Smolenska, potwierdzila obecnosc substancji wybuchowych" - PAWEL LISICKI

Wprawdzie na uzytek najbardziej zaangazowanych i nieprzejednanych zwolennikow PiS mozna opowiadac o tym, ze dymisja ministra zostala "wyszantazowana" przez prezydenta (skoro prezes sie nigdy nie myli i Antoni Macierewicz tez sie nie myli, a tego drugiego w rzadzie nie ma, to trzeba bylo znalezc kogos trzeciego, kto ministra z niego usunal), ale to bajeczka dla grzesznych dzieci. Gdyby nie wola prezesa PiS, obecny konflikt miedzy Andrzejem Duda a Antonim Macierewiczem moglby sie jeszcze tlic bez konca (Pawel Lisicki, "Mateusz Morawiecki moze wiecej", DO RZECZY, 15-21 I 2018).

*

Tematem miesiaca jest w tym numerze gehenna polskich dzieci w niemieckim obozie w Lodzi. Uprzedzam - to drastyczne tresci. Zacytowane relacje zapadaja w pamiec i nie daja sie z niej wymazac. Nie ma ich wiele. Z prawie tysiaca dzieci, ktore byly w obozie w momencie jego wyzwolenia, tylko ok. 300 osob zlozylo swiadectwo, zostawiajac relacje o tym, co przeszly. Tylko kilku oprawcow zostalo ukaranych. Reszta - zniknela. Oboz pokryto milczenie i przez lata - chyba takze niechec wladz do przypominania o nim. A nawet dzis wydaje sie, ze to kwestia niemile widziana, niemal zakazana, jakby przypominanie tragedii polskich dzieci umniejszalo dramat ich zydowskich rowiesnikow z drugiej strony muru. Dlatego my o nich przypominamy (Aldona Zaorska, "Szanowni Panstwo", ZAKAZANA HISTORIA, styczen 2018).

00:29 Hrs. "He is the king of the jungle" - unosi sie w CBC radio gdy otwieram puszke (110g) szprotek niemieckich RUGEN FISCH SMOKED KIELER SPRATES + fotka porcji jedzenia, ktore jem podczas gotowania ogona wolego (szprotki + 3 kromki chleba posmarowane maslem + 3 zabki czosnku wkrojone na nie + cebula po pierwszym gotowaniu ogona + herbata owocowa GLOG + oliwki z puszki.

01:42 Koncze jesc szprotki z chlebem.

01:52 Hrs. Koncze gotowac ogon woli + wyciagam warzywa i mieso na talerze. Rosol zostaje w garku + fotka.



02:02 Hrs. Wlewam sobie to kubka rosolu + testuje. Pikantny (papryczka Chili) + smaczny + fotka. Koloru piwa jasnego, troszke tlustawy, aromat i smak to kombinacja warzyw i przypraw + rozgrzewajacy zoladek.



02:55 Hrs. Koncze pic kubek rosolu + zrywam kartke z kalendarza: "Malzenstwo przypomina budowanie z klockow Lego bez instrukcji". Przykrywam mieso folia + warzywa i wkladam do lodowki (fotka). Rosol w garczku jeszcze goracy. Zostawiam go na noc na kuchence. Temperatura na tarasie 5C + temp. w kuchni 22C + ide do lozka.



03:08 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste). Waze sie przed pojsciem do lozka. 69 kg.

04:26 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

06:48 Hrs. Budzi mnie siusiu (jasno-slomkowe + puszyste).

09:45 Hrs. Budze sie + siusiu (slomkowe + puszyste). Temperatura na tarasie 8C + temp. w kuchni 22C.

09:49 Hrs. Biore lyzke stolowa oleju z lnu na pusty zoladek.

09:50 Hrs. Podnosze z werandy "National Post" z "The rules according to Jordan Peterson. The controversial professor has written a book on how best to live your life. He talks to Christie Blatchford about human suffering, God, the radical right, parenting and why you should never lie" na okladce + na dworze odwilz + spiew ptakow.

09:55 Hrs. Lektura tronowa. "Gazeta Polska".

Uparte prometeizmy, nazistowski i bolszewicki, poslugiwaly sie wyrazistymi kategoriami. Totalitaryzm liberalno-lewicowy posluguje sie natomiast zacieraniem rozroznien. Ale i on wytworzyl wizje nowego, wspanialego swiata po koncu historii. Jednak czym innym jest utopia, czym innym rzeczywistosc: liberalny mesjanizm tworzy swiat samotnych, nieszczesliwych, choc usmiechnietych konsumentow (Robert Tekieli, "Kleska Liberalnego Mesjanizmu", GAZETA POLSKA, 29 listopada 2017).

10:37 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 67 kg.

10:51 Hrs. Przy kolanie wyskoczyla jakas czerwona krostka. Niebolesna. Tak jakby krew sie oczyszczala. Znow regularnie jem jagle + fotka.



Na forum dyskusyjnym o ziolach i alternatywnych terapiach bylo pytanie o olej Simpsona tzw. "lzy Feniksa". Zainteresowanych odsylam do Ricka Simpsona oficjalnej strony.

Takze na blogu zamiescilem w srode 24 wrzesnia 2016 roku, na 7. rocznice smierci Isabel wycinek pt. "A Brief History of Magnetic Therapy" w wpisie "Te fotografie".

11:47 Hrs. Burczenie w brzuchu z glodu + 1-sza szklanka wody + lyzka stolowa soku z cytryny.

11:58 Hrs. Odlewam z garczka 7 chochelek rosolu na pozniej + zanosze reszte do lodowki. BBC radio podaje temperature w Toronto. 3C + zachmurzenie. Temperatura na tarasie 11C + temp. w kuchni 24C

12:11 Hrs. 2-ga szklanka wody + lyzka stolowa soku z cytryny + 2 daktyle + tabletka XARELTO 20MG RIVBAROXABAN + tabletka APO-ATENIDONE 50&25MG ATENOLOL & CHLORTHALIDONE.

13:51 Hrs. Siusiu (slomkowe).

14:00 Hrs. Pije szklanke herbaty ziolowej 7x7 + lyzeczka syropu z agawy + 6 zelatynek 1000 IU (6000 IU) witaminy D-3 + tabletka 99 mg Potassium Citrate + tabletka 25 mg Zinc + tabletka 350 mg Calcium Factor+ + 4 kapsulki 200 mg (800 mg) Magnesium Bisglycinate.

14:53 Hrs. Jem kubek 100g jogurtu OIKOS.

15:04 Hrs. Siusiu (jasno-slomkowe + puszyste).

Friday, January 19, 2018

Ale zlecial

Akcja "Ox Tail"
ten dzien. W szlafroku do drzemki popoludniowej po zjedzeniu jagly + reszta dnia w pizamie.

Dzis glownie lektura + samo-medykowanie sie ziolami i polem magnetycznym. Tez troche podyskutowalem na Facebooku na temacie "Zamiast viagry jakie ziola" w grupie dyskusyjnej "Wylecz sie Ziolami + Porady Zielarskie".

Wieczorem po rozmowie z Gienia zaczalem gotowac ogon woli (ox tail). Zapowiada sie wiec ciekawa noc, poniewaz gotowanie ogona to dluga procedura. Nigdy tego nie robilem w zyciu. Robil to sp. pan Felix, u ktorego w Ottawie rentowalem mieszkanie za lat studenckich. Gienia tez dala mi kilka idei. Teraz wyposazony w informacje I'm on my own.

"Jednym ze znakow rozpoznawczych wschodzacej potegi jest to, ze schodzace potegi wytaczaja przeciwko niej najciezsze dziala" - GEORGE FRIEDMAN

00:05 Hrs. Wrzucam artykul na Twittera + Facebooka pt. "Naturalne afredyzjaki - one zwiekszaja apetyt na seks".

Thursday, January 18, 2018

Wczoraj byl wazny

Zdobycze dzisiejszego dnia
dzien, choc w moim zyciu kazdy dzien jest waznym. Ale wczoraj byl wyjatkowo wazny. Doszedlem do kliniki w Mississauga. Udowodnilem, ze jest to mozliwe emerytowi bez posiadania samochodu. Po prostu dojezdzam metrem z przesiadka na autobus i ide pieszo kawalek. Wlasciwie przekraczam rzeczke, ktora jest granica tych dwoch miast.

Doktor Janusz wysluchal mnie i serduszko + ja powiedzialem mu o symptomach tej juz miesiecznej terapii. Niskie cisnienie, czuje sie osowialy czasami. Szybkie krwawienie na skorze, jak sie zadrapie. Dalej wysoki puls. Mowi zebym zerwal z podawaniem do oranizmu duzych ilosci suplementow. Tabletka multiwitaminy dziennie wystarczy. Nawet magnezu, wit. D i czosnku. Mowie, ze wole rzucic rozciencacz krwi niz moj kochany czosnek, od ktorego jestem uzalezniony. To jest moja dieta. To zmienil (obnizyl) dawke lekarstwa. Dzis bede musial isc do apteki i go wykupic. Tez klinika wydala mi ten rzadowy dokument (PAL form) dla laboratorium, aby zbadac, czy rzeczywiscie mam wirusa "C" w swojej watrobie, jak pokazal pierwszy test. Ale doktor podwazyl jego prawdziwosc i chce zeby porzadne labolatorium to zrobilo (podobno kosztowny).

Dzis przegladajac statystyki Bloggera, zuwazylem, ze najbardziej poczytnym tematem na blogu jest "Krew +" z 4 kwietnia 2011 roku. Przeczytalem, to lzy poszly. Ale mamy krotka pamiec. Juz o tym wszystkim zapomnialem. Ale chyba naturalnie organizm broni sie zapominajac to co najbardziej sprawilo nam bol fizyczny. Po co pamietac straszne rzeczy, jakie sie w zyciu wydarzyly, eh? Dlatego ogolnie dzis o godz. 14:05, gdy robie ten wpis czuje sie, ze moglbym wykrzyknac "I'am a King Bee, Baby!" + dalej w szlafroku z wiszacym czarnym krzyzem z magnetytu na szyi i pasem Wellness Belt na biodrach, poruszajac sie jak te galezie na wietrze przy dobrym bluesie.

*

Zjadlem miske jagly i wyruszylem dzis na spacer po Bloor West Willage. Spacerek trwal 2 godz. i 54 minuty (17:50-20:44). Glownym celem byla apteka i poczta. Wykupilem leki + wyslalem 4 listy urzedowe. Doszedlem az do kina Humber i z powrotem. Po drodze zrobilem zakupy. Wykupilem wszystka kasze jaglana w BulkBarn (2.700 kg - $12.42). Ekspedientka mowi, ze kasza stala sie bardzo popularna, od kiedy ja ja kupuje. Wczoraj kupilem 5 torebek kaszy jaglanej w polskich sklepach w Mississaudze (2.108 kg - $11.15). BulkBarn bije srednia polskich sklepow. Ich kasza kosztuje $0.46 za 100 gramow, a polskie kasze $0.53 za 100 gramow. Roznica 7 centow na 100 gramach kaszy.

Po drodze zbieralem informacje. Darmowe gazety. "Das Journal" z "Weniger ist mehr. Jetzt ist wieder die Zeit des Volkssports Neujahsvorsatze: Wer Frust vermeiden will, sollte Umsterllungen in kleinen Schritten angehen" na okladce + "Merkuriusz polski" z "Moje spotkanie z Afryka" na okladce + "Fakty-Czas" z "Triumf Polskiego Orla. Historyczny wyczyn Kamila Stocha" na okladce + "Healthy Directions" z "Whole-Wheat Spaghetti and Beet Rose Sauce with Chef Aimee Wimbush-Bourque" na okladce + "Wiadomosci" z "Szalenstwo na punkcie "surowej" wody" na okladce + "PULS" z "Amerykanscy wojskowi obawiaja sie, ze zwykle nieporozumienie czy blad moga nawet latwiej wywolac konflikt nuklearny na Polwyspie Koreanskim niz jakis zamierzony akt wojny. Problem poglebia coraz ostrzejsza wymiana inwektyw w internecie miedzy Donaldem Trumpem i Kim Dzong Unem" na okladce + "Now" z "Taken for a Ride. Upstart apps are taking on Uber, but is there really such a thing as an ethical ride-hailing service?" na okladce + "Toronto Metro" z "Bus to the Bluffs. TTC pitching new route to Scarborough's busy tourist destination - and it could launch as early as spring" na okladce.

W polskim Kingsway Meat & Deli kupilem ogon wola (ox tail). Jutro bede go gotowac. W ksiegarni Book City kupilem ksiazke na przecenie z $59.95 na $9.99. "The World War II. Desk Reference With the Eisenhower Center for American Studies". Director Douglas Brinkley Editor Michael E. Haskew. W supermarkecie Nofrills kupilem 6 bananow, jogurt OIKOS + puszke (142g) Whole Baby Clams + puszke (418g) Pacific Pink Salmon + paczuska (600g) Almond Vanilla Granola. Wszystko przynioslem w plecaku. W domu postawilem plecak na wadze APSCO. 9 kg.

2-dniowa akcja "jagla i szprota" doprowadzila do tego, ze znow mam zapas jedzenia na 2 tygodnie. Dzis na obiad mialem rosol (nigdy sie nie nudzi) i jeszcze na 2 porcje zostalo w garku. Jutro zaczne gotowac ogon woli. Mam ponad 5 kg kaszy jaglanej, kilka puszek szprotek. Dla ducha tez mam duzo, ksiazke + kupa magazynow i gazet. Jednym slowem: zyc nie umierac!

01:24 Hrs. Siusiu (zoltawe + puszyste) + waze sie przed pojsicem do lozka. 70 kg.


Wednesday, January 17, 2018

5 godzin i

40 minut trwala dzisiejsza pielgrzymka do Mississaugi. Pod wiatr, ale w sloncu. Doszedlem az do Eddiego. Paparazzi chwycili mnie tylko 2 razy. Naprzeciw ksiegarni Husarz i na granicy pomiedzy Toronto i Mississauga, gdy przekraczalem rzeczke dzielaca te dwa miasta. Zobacz fotki.



Do kliniki na wizyte lekarska spoznilem sie prawie pol godziny. Mialem na godz. 11:30. A doszedlem tam o godz. 11:58. Sama podroz z domu, metrem a pozniej autobusem i ten kawalek pieszo, zajela mi 51 minut. Co jest ciekawe, ze trase te przejechalem samochodem setki, a nawet 1000-ce razy, bo to w kierunku mojej bylej pracy, a dzis zrobilem to srodkami transportu miejskiego i nogami. Inna perspektywa, inne tematy, uczucia + wspomnienia.

Nie wiem, jak nazwac ten spacerek. "Do Eddiego I  Z Powrotem", a moze "Od Zlotego Lwa Lwowskiego, Do Czarnego Lwa Zarembow" (zob. fotki). Obojetnie, jak pielgrzymke, czy spacerek nazwiesz, dla mnie byl to zwiad po sklepach polskich.

Lew Lwowski, Missisauga
Lew Zarembow, Toronto


A glownie szukalem, dla porownania cen 2 moich ulubionych przysmakow: kaszy jaglanej i szprotek. Kasze mieli we wszystkich, Eddie, Warmia Deli i Starsky. Szprotki znalazlem w supermarkecie Starsky i Eddie. Najtansze szprotki ($1.99 za puszke) znalazlem w Starsky (maja trzy rodzaje). Czyli taka sama cena jak u nas u Benn's na Roncezwolce + fotka.

Jagla i Szprota


Rano wzialem prysznic + ogolilem ponad 2-tygodniowy zarost. Wlosy zwiazane z tylu. W Eddim ekspedientka nawet pomylila mnie z kobieta (zdjecia). To w Polsce za lat mlodzienczych czesto sie zdarzalo, poniewaz Mamusa zaplatala mi wlosy z tylu i wielu mylilo sie. Nieraz wychodzily bardzo smieszne sytuacje. W pracy i na plazy.



Po drodze robilem zakupy i z powrotem szedlem obciazony zawartoscia plecaka. Nie obylo sie jak zwykle zaliczenia 2 ksiegarnii polskich (Husarz + Pegaz). Wyszedlem z nich z ksiazka "Poczet Wladcow Polski" z slowem wstepnym Jerzego Wyrozumskiego + 7 magazynow z Polski (2 "Bron i Amunicja" + "Najwyzszy Czas!" + "Zakazana Historia" + "Sieci" + "Gazeta Polska" + "Do Rzeczy") + gazeta polonijna ("Goniec") + 3 darmowe gazety polonijne ("Puls" + "Nowy Przeglad" + "Merkuriusz polski") + 2 darmowe polskie magazyny ("PolskiMonitor.com" + "Polish-Canadian Trucker").

Poprawa koncentracji, zmniejszenie apetytu, obnizenie cisnienia krwi - to tylko niektore z pozytecznych dla zdrowia skutkow jedzenia czekolady, o ktorych w ostatnich latach pisza naukowcy. Najczesciej te korzystne efekty wiaza sie z faktem, ze kakao, podstawowy skladnik gorzkiej czekolady, to jedno z najbogatszych, znanych nam zrodel flawonoli, substancji o silnie przeciwutleniajacym i przeciwzapalnym dzialaniu.
W minionym roku do listy potencjalnych zyskow, zwiazanych ze spozyciem kakao, dopisano miedzy innymi przeciwdzialanie otylosci i zmniejszanie ryzyka cukrzycy typu 2 ("Dobra czekolada. Czekolada to chyba najpopularniejsza z zywieniowych grzesznych przyjemnosci, ktorymi lubimy poprawiac sobie humor. O tym, ze jest smaczna, wiemy od wczesnego dziecinstwa", NOWY PRZEGLAD, 17.I.2018).

00:22 Hrs. Siusiu (prawie przezroczyste + puszyste).

01:00 Hrs. Jem garstke (10) migdalkow z rodzynkami.

01:07 Hrs. Jem kawalek czekolady 90%.

01:28 Hrs. Siusiu (prawie przezroczyste + puszyste).

01:46 Hrs. Jem kawalek czekolady.

02:10 Hrs. Wypisuje czek ($54.95) +osteplowuje koperte. Czas odnowienia czlonkowstwa w Ontario Federation of Anglers & Hunters (www.ofah.org).

02:25 Hrs. Siusiu (prawie przezroczyste + puszyste).

02:52 Hrs. Siusiu (przezroczyste) + waze sie przed pojsciem do lozka. 70 kg.

05:36 Hrs. Budzi mnie siusiu (jasno-slomkowe + puszyste).

08:10 Hrs. Budze sie + wstaje + siusiu (slomkowe) + odslaniam okna + wschod slonca + fotka. CBC radio podaje temperature w toronto minus 13C, odczuwalne -20C. Temperatura na tarasie -5C + temp. w kuchni 22C + zrywam kartke z kalendarza: "Sasiad dobry za przyjaciela i za brata stoi".






Tuesday, January 16, 2018

88 lat mialaby

Mamusia Genowefa Kuciak zd. Zaremba. Szlachcianka z Wolynia. Nauczyla mnie 4 rzeczy: pamieci o polskiej szlachcie + wiary w Chrystusa + maryjnego cierpienia i pokory + odmawiania Rozanca sw.

W naszej tradycji, urodzin sie nie celebrowalo, wazniejsze byly imieniny. Sw. Genowefa jest jej patronka, a Ona moze wiele dokonac, jak z pokora i wytrwaloscia modlisz sie do Chrystusa o Jej wstawiennictwo. "W zyciu osobistym wiele cierpiala z powodu roznych dolegliwosci i chorob, najbardziej jednak przez zlych ludzi chcacych ja znieslawic, a nawet przedstawic jako czarownice" ("Sw. Genowefa dziewica (ok. 422-500)", MOJ SWIETY PATRON).

Mama to glownie mowila o Zarembach i Chodorowskich h. Korczak (po kadzieli) i szlachcie generalnie. "Nie zapominajcie, ze macie szlacheckie pochodzenie" - ciagle nam przypominala + modlila sie namietnie na rozancu. Tak Mame widze przed oczami jak dziecko, dorosly i teraz. To cala "Gienia". Komunie sw. starala sie brac na pusty zoladek. Po Mszy sw.. "oj Edziu musze szybko czyms zagryzc, bo tak mnie ssie w zoladku z glodu, ze slabne", czesto ponaglala mnie, gdy z kims przy kosciele sie zagadalem.

Wczoraj zmarla piosenkarka Irlandzka z grupy "Cranberries", pani Dolores O'Riordan. Imie Dolores (Najswietsza Maryja Panna Bolesna), nie jest w Polsce dosc popularne. A powinno, obchodzone 15 wrzesnia. Kiedy modlilem sie o wstawiennictwo Matki Bozej Bolesnej za dusze Dolores, przyszla mi na mysl Mamusia Gienia, jak ona umiala cierpiec w pokorze, jest taka sw. Dolores, ktora wyspiewuje Ave Maria z ukazji dzisiejszych urodzin Genowefy Zaremba 16 stycznia 1930 roku w miescie Kostopol na Wolyniu.

Mama Gienia wyszla za maz za Henryka Kuciak, mojego Tatusia 8 stycznia 1950 roku w parafii Palowo, pow. Slawno. Na Pomorzu, "ziemi niemieckiej" jak w domu nam mowiono, bo Polska zostala na Wolyniu. Tatus tez z Wolynia, to mieli cos wspolnego. Dlatego "Wolyn" - to slowo klucz, z ich opowiesci znam od podszewki.

Juz w Kanadzie, Mamusia dalej rozsiewala wiesci o szlachcie. Jedni sie usmiechali, byli i tacy co szydzili, ale wiekszosc madrych ludzi sluchalo i wierzylo. Takim byl m.in. pan harabia sp. Leszek Kwilecki h. Szreniawa z Ottawy. Mama byla czestym i bardzo mile widzianym gosciem u panstwa Kwileckich. Mama mi powiedziala, ze w Polsce szlacheckie pochodzenie wyznal jej sp. pan Wyszynski, sasiad z tego samego bloku. Mowila, ze on byl jednym z nielicznych (m.in. Piwonia, Szczepanski..., no i okoliczna ustecka szlachta), ktorzy brali Mamine opowiesci na powaznie i traktowal ja z wielkim szacunkiem. Wiekszosc sie podsmiewywala, gdy Mamusia mowila o szlachcie i swoim pochodzeniu.

Gdy komuna w Polsce padla. Gdy przyszedl czas szukania tozsamosci przez Polakow, Zarembianka Gienia + Lorna i ja (trzy osoby z krwia Zarembow) w 1990 roku zalozylismy organizacje klanowa Zarembow Polska Liga Szlachecka w Kanadzie. Z blogoslawienstwem hrabiego Kwileckiego, ktory byl wielkim motywatorem dla tej idei. Dla mnie, tak jak dla kochanej Mamusi Polak to Szlachcic. Proste rownanie, ktore wynioslem z Domu. I w tym jest naszej Gienii i sw. Genowefy najwieksza zasluga. Czesc jej pamieci!


"Pani nie czuje sie w tej chwili Polka" - TOMASZ SAKIEWICZ h. Korwin

"Zostalam osobiscie obrazona i zadam przeprosin" - ROZA GRAFIN von THUN UND HOHENSTEIN h. Thun

Polska Liga Szlachecka w Kanadzie moze robic za sekundanta w tym starciu pomiedzy polskimi politykami, szlachcianka Roza h. Thun i szlachcicem Tomaszem h. Korwin :-).

We wszystkich kulturalnych spoleczenstwach pojedynek od szeregu stuleci istnieje, zatem jako zjawisko spoleczne, mniej lub wiecej szkodliwe, musi byc brany pod uwage. I to wiecej: mozna smialo zaryzykowac twierdzenie, ze tak dlugo, pokad prawna kultura naszych spoleczenstw karac bedzie czynna zniewage gentlemana 24-godzinnym aresztem, zamienionym na 10 zl grzywny - tak dlugo istniec bedzie ten rodzaj wspolrzednego sadownictwa honorowego, uzupelniajacego panstwowy wymiar sprawiedliwosci. A zdaje sie, ze jeszcze czas dlugi (Wladyslaw Boziewicz, "Polski Kodeks Honorowy").

Dzis swieto Gienki. Wyciaglem z piwnicy Mamy teczke (fotka). Przeglalem + wracalem myslami do starych czasow. Mamy listy do urzedow w Polsce to wspaniala lektura. Chcialbym kilka tych dokumentow chociaz opublikowac. Mamusi segregator to glownie dokumenty z lat pobytu w Kanadzie i pozniej po powrocie do "wolnej Polski walesowki" w 1992 roku. Co za kopalnia informacji.

Genowefa Kuciak Files


*
"I want to help all these people who don't have a face and a name. They need help" - JODIE EMERY


Kasza jaglana juz mi sie skonczyla. Jutro bede w koncu musial sie ubrac, wyjsc z domu i kupic. Dzis mi sie nie chcialo. Nowego sniegu napadalo jakies 3-5 centymetrow prez noc. Przed domem to tylko slady listonosza, a chodnik zadeptany przez przechodniow. Jutro, jak Bog da, to go oczyszcze. Na obiad dzis zjadlem rosol a la Ed.

Rosol a la Ed w 8 odslonach

1.



2.



3.



4.



5.



6.



7.



8.



*
Modne sa teraz produkty "koszerne". Wszystko juz mamy koszerne. Nawet wodke. Dlaczego my Polacy nie wprowadzimy produktow "swieconych" i zaczniemy zadac od producentow takich wlasnie certyfikatow, ze produkt zostal poswiecony przez kaplana katolickiego z napisem informacyjnym na opakowaniu. Polak potrafi!

"Powrot do zdrowego odzywiania i ziol to jedyny ratunek dla ludzkosci - to jedyna madra droga w Bozym swiecie" - STEFANIA KORZAWSKA

Apteka Pana Boga

Marcin z Urzedowa w XVI wieku powiedzial: "Nie byloby srodkow ponad ziola drozszych, gdyby nie byly tak pospolite". Warto wrocic do ziol, ktore znane i cenione byly od tysiacleci.
Naszym przodkom ziola towarzyszyly na co dzien - nie tylko leczyly, ale rowniez dawaly odwagi, chronily przed nieszczesciami i zlymi silami. Czlowiek zawsze zyl w zgodzie z natura, to ona byla czescia jego zycia i towarzyszyla mu przez cala ziemska wedrowke.
Kosciol katolicki poswieca ziolom jedno z najpiekniejszych swiat - Swieto Matki Boskiej Zielnej. W tym wlasnie dniu w kosciolach polskich jest swiecenie ziol. Jest to specjalne swieto. Poswiecenie ziol przez kaplanow w kosciele poteguje ich sile, polna roslina staje sie swieta, a przez to jej dzialanie nabiera wiekszej mocy - jest to przeciez boska moc. Ziol wszakze nie stworzyl czlowiek. To potezniejsza sila stworzyla doskonaly swiat. Stad tez czesto swiat ziol nazywany jest Apteka Pana Boga. Lekarstwa zas w tej aptece zawieraja substancje lecznicze w najczystszej postaci - to one organizm oczyszczaja, wzmacniaja, regeneruja, dodaja sily i energii do zycia.

Ziola lacza w sobie swiat materialny i duchowy, potrafia wie
od poczatku zestroic to, co zostalo rozstrojone w niezwykle
subtelnych i delikatnych energiach naszego ciala i ducha.

Jest to proces powolny, ale tez czesto na chorobe pracowalismy calymi latami. Trzeba wiec teraz cierpliwosci, wytrwalosci, madrosci, a przede wszystkim pokory. Ziemia nalezy do nas, a wiec z godnoscia i szacunkiem warto wykorzystywac jej zasoby dla naszego cennego zdrowia i zycia (Stefania Korzawska, "Od Depresji do Zycia", CORSAM 2013).

*

"It seams absurd that the Emerys, who have spent years fighting unjust laws against marijuana, in and out of prison, can't now sell the product, while Fantino, who once compared marijuana to murder, is going to cash in" - STEPHEN MAHER

Jodie is a tender-hearted, idealistic person. She wants to change the laws that keep fathers away from their children - laws that are unjust, particularly to non-white people, who more likely to be incarcerated. "If the government told me I could never smoke pot again, and never be in the pot business, but they would never arrest anyone else again, and nobody would lose their kids, and nobody would lose their job for failing a drug test, and nobody would be demonized or persecuted for pot, I would take that in a second," she says. "Because it's not about me, it's not about Marc. I want to help all these people who don't have a face and a name. They need help" (Stephen Maher, "Emery was right. Fantino was wrong.", MACLEAN'S MAGAZINE, February 2018).

00:38 Hrs. Wpis na Facebooku. Cytat z artykulu w Maclean's magazynie pt. "Emery was right. Fantino was wrong.", autorstwa Stephen Maher.

00:45 Hrs. 1-sza szklanka wody strukturowanej + 2 kapsulki 460 mg (920 mg) Milk Thistle + 2 kapsulki 300 mg (600 mg) Dandelion Root.

00:54 Hrs. Pije szklanke herbaty ziolowej 7x7 + garstka orzeszkow PLANTERS Honey Nut Mix.

01:55 Hrs. Jem jablko.

02:40 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste) + maze sie przed pojsciem do lozka. 70 kg.

23:07 Hrs. Siusiu (jasno-slomkowe + puszyste).