Tuesday, July 25, 2017

Ozylem +

Wyciaglem z ziemi + obmylem + zrobilem zdjecie + zjadlem
dzien bez deszczu + kawalek slonca (nalapalem 14 000 IU wit. D) + zjadlem glowke swiezego czosnku z ogrodka + czuc mnie na odleglosc 3 metrow + Blue Jays w Rogers Centre wygrywaja + ja z baseballem w reku kibicuje.

"Prywatnie chcialbym, zeby kazdy dorosly Polak posiadal bron" - JACEK HOGA (Prezes Fundacji Ad Arma).

To wazne kredo pana Jacka Hoga. Ja tez mam takie zyczenie i w pelni sie z nim zgadzam. Polska jest narodem niewolnikow, poniewaz jej obywatele sa totalnie rozbrojeni (najmniejszy odsetek posiadaczy broni na swiecie!). Cel kazdego okupanta i zaborcy. Dziwne, ze po wyzwoleniu sie z niewoli komunizmu, dalej prawa zaborcow i komunistyczne dyktuja zycie Polakow w tej kwestii. Dlatego te wazna wiadomosc wolnego czlowieka w Polsce, pana Jacka Hoge, przekazalem tez na Facebook i Twitter. Niech wolnosc sie powoli rodzi. Wolnosc do posiadania broni przez Polakow.

The business world remains the most likely audience outside of the military colleges for Sun Tzu, and it does not take much imagination to understand that the basic lessons of The Art of War can be applied to business situations and management decision-making, the greatest among these being to avoid mutually destructive aggression. This is to say, for example, conquest is best achieved through superior intelligence and strategy and not by a full-frontal attack on a competitor. Avoid price wars, do not do business through lawyers, be wary of costly takeover battles, etc.
The most important weapon, then, becomes knowledge: knowledge of self, of the opponent, of the battle terrain and of the external environment. It is here the modern application makes most sense, especially when one considers the vast resources companies devote to gathering and analyzing information (Bruce Geddes, "War (strategy). What is it good for? Business. Thursday's Book. The Art of War: A New Translation By Sun Tzu", FINANCIAL POST).

02:17 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

03:10 Hrs. Budzi mnie siusiu (przezroczyste + puszyste).

04:19 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

06:55 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste) + wstaje. Temperatura na tarasie 20C + zachmurzenie duze. Temp. w kuchni 20C + zrywam kartke z kalendarza: "Malzenstwo jest instytucja. Wiec czy nie za malo pracownikow?" - STANISLAW JERZY LEC.

07:18 Hrs. Podnosze z werandy "National Post" z "Money can buy you happiness If you spend it on... Gardeners, Grocery Delivery, Valet parking. Using cash to buy free time can boost well-being: Study" na okladce.

Monday, July 24, 2017

Z okazji Swieta

Protest obroncow kurczakow na ul. Keele
Policji, zycze wszystkim policjantom wszystkiego najlepszego.

Zbiegiem okolicznosci policja w Polsce ma tyle samo lat co moj dom w Kanadzie. Powsatala w 1919 roku. Czyli za dwa lata bedziemy obchodzic 100-lecie jej powstania, jak i wybudowania mojego domu przez Irlandzkich imigrantow. Oczywiscie w stylu edwardowskim.

Mama Gienia mowila mi, ze w zgodzie z tradycja szlachecka, bylem przeznaczony do stanu kaplanskiego (najstarszy syn). Jej zyczeniem bylo abym zostal ksiedzem. Obawiala sie najbardziej 2 zawodow: rybaka + policjanta. Zbyt niebezpieczne dla mnie.

W mojej rodzinie przed II wojna i po stronie Zarembow, jak i Kuciakow byli policjanci. Dziadek Wladyslaw Kuciak byl policjantem i pracowal dla Policji Panstwowej na Wolyniu. Takze jeden z Zarembow byl tez policjantem w Kostopolu. Wszak Mama mowila, ze nie za dlugo, poniewaz nie odpowiadal mu ten zawod.

Policja glownie zajmowalem sie w celach akademickich. Skonczylem w Montrealu Nauki Policyjne (Police Sciences). Ale to w ramach moich glownych zainteresowan: bezpieczenstwem narodowym + walkami wachodnimi (Martial Arts), ktorych to bylem i jestem pasjonatem.

Jak w zyciu nie jest tak jak czlowiek chce, to wtedy kariera narzuci sie sama. I tak w koncu zostalem ochroniarzem. I wykonujac ten zawod dociaglem do emerytury. Dziadek Wladyslaw byl policjantem, a wnuk jego Edward ochroniarzem. Zapewne, tak jak Dziadek byl dumny ze swojego zawodu, jego wnuk Edward tez dumny jest ze swojego. Bo obojetnie co w zyciu robisz, rob to perfekcyjnie, najlepiej jak potrafisz, z sercem. Staraj sie byc najlepszym, a nawet lepszym od najlepszego. To jest sekret sukcesu: rob wiecej niz od ciebie wymagaja.

"When Lord Naoshige was speaking to his grandson, Lord Motoshige, he said, "No matter whether one be of high or low rank, a family line is something that will decline when its time has come. If one tries to keep it from going to ruin at that time, it will have an unsightly finish. If one thinks that the time has come, it is best to let it go down with good grace. Doing so, he may even cause it to be maintained."
It is said that Motoshige's second son Naoaki heard this from him" - HAGAKURE ("The Book of the Samurai").

00:38 Hrs. Jem banana.

00:49 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste) + 1-sza szklanka wody.

03:43 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

05:37 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

06:03 Hrs. Wstaje. Temperatura na tarasie 23C. Temp. w kuchni 23C. Telewizja CP24 pokazuje temperature w Toronto 20C  + zachmurzenie duze + zrywam kartke z kalendarza: "Kochac to znaczy byc wrazliwym" - C. S. LEWIS.

06:10 Hrs. Biore lyzke stolowa oleju konopnego RICHARDO'S.

06:15 Hrs. Lektura tronowa. "Gazeta Polska".

"Po ekshumacjach gen. Bronislawa Kwiatkowskiego i gen. Wlodzimierza Potasinskiego, ktore odslonily bolszewickie barbarzynstwo i profanacje zwlok, nie uslyszelismy 'przepraszam' "- PIOTR WIELGUCKI

EWA KOPACZ: "Jestem obrazona".
GRZEGORZ SCHETYNA: "Ty zawsze jestes obrazona".

Legendarna stala sie odpowiedz Ewy Kopacz na pytanie, czy Polska powinna sprzedawac bron Ukrainie. - Wie pan, jestem kobieta - ujawnila z przejeta mina. - Ja sobie wyobrazam, co bym zrobila, gdyby na ulicy pokazal sie czlowiek wymachujacy ostrym narzedziem albo trzymajacy w reku pistolet. Pierwsza moja mysl: tam za moimi plecami jest moj dom i moje dzieci. Wiec wpadam do domu, zamykam sie i opiekuje sie moimi dziecmi - wyjasnila zbaranialemu dziennikarzowi meandry swojej psychiki. - Co w takiej sytuacji zrobilby mezczyzna? Pewnie pomyslalby: nie mam nawet porzadnego kija w reku, ale jak to? Ja nie stane i nie bede sie tu z nimi tlukl tylko dlatego, ze on sie tu odwazyl przyjsc i grozic mojej rodzinie? - wyjasnila. "Co poeta mial na mysli?" - do dzis nie wiadomo, ale wypowiedz stala sie tak popularna, ze jeden z fanpage'ow na Facebooku poswieconych polityce nazywa sie "Moge sie zamknac w domu" (Magdalena Zlotnicka, "Niechlubny powrot Kopacz. Z ZSL przez UW do PO. Polska pamieta ja jako krolowa gaf, fatalnych stylizacji i wypowiedzi ni w piec, ni w dziewiec. Po Sejmie zas kraza legendy o jej fochach i obrazaniu sie o byle co. Teraz, kiedy wyraznie widac, jak krecila w sprawie identyfikacji ofiar katastrofy smolenskiej, byla premier Ewa Kopacz zapewnie obrazi sie na rzeczywistosc", GAZETA POLSKA, 7 czerwca 2017).

09:56 Hrs. Budzi mnie siusiu (prawie przezroczyste) + chlodno mi.

14:50 Hrs. Siusiu (prawie przezroczyste) + na dworze ciemno + deszcz.

17:01 Hrs. Parkuje na ul. Roncesvalles ($0.25). Do godz. 17:17.

17:08 Hrs. Zakupy w Benna's ($27). 2 woreczki pierogow. Jeden z truskawkami + 2-gi z miesem + kawalek kielbasy wiejskiej. Na zewnatrz czestuje sie ze skrzynki na chodniku gazeta "Toronto Metro" z "It's drivers, not cyclists, who need more training" na okladce.

18:39 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste) + deszcz.

18:44 Hrs. Przez okno slysze skandowanie demonstrantow na ul. Keele naprzeciw stacji metra + wychodze zobaczyc.

18:58 Hrs. "Safe the animals" - skanduja uczestnicy protestu + fotka.



19:12 Hrs. W domu.

Sunday, July 23, 2017

Mijajacy

tydzien byl bardzo intensywny. W zeszla niedziele zaczelo sie od wizyty w szpitalu. Wszystko sie zmienia w tak potwornym tepie, ze nie idzie nadazyc. Przy tym pogoda. Nigdy takiego dziwnego lata w zyciu nie doswiadczylem. Anomalie. Ta pogoda jest taka de-motywowacyjna. Bole w kosciach, lenistwo, ociezalosc, ospalosc. Nic sie nie chce robic. Nawet czytac i pisac. Moje ulubione relaksujace zajecia.

W kosciele Msze sw. umilaly swoimi piesniami Faustynki. Po mszy nabylem ich CD "Dzieki Ci, Boze!". Tez sw. Brat Albert stanal przy drzwiach skromnie, za datek rozdawal obrazki z modlitwa do szlachcica Adama Chmielowskiego, czyli Brata Alberta.

"In the judgment of the elders, a samurai's obstinacy should be excessive. A thing done with moderation my later be judged to be insufficient. I have heard that when one thinks he has gone too far, he will not have erred. This sort of rule should not be forgotten" - HAGAKURE

00:30 Hrs. Jem kawalek czekolady Giddy Yoyo 82% + szklanka herbaty owocowej ZURAWINA + 3 kokosowe herbatniki + lyzeczka cynamonu.

00:35 Hrs. Siusiu (zoltawe + puszyste).

02:27 Hrs. Siusiu (slomkowe) + 1-sza szklanka wody strukturyzowanej.

04:12 Hrs. Budzi mnie siusiu (zoltawe + puszyste).

05:12 Hrs. Budzi mnie siusiu (zoltawe + puszyste).

05:55 Hrs. Budzi mnie siusiu + wstaje. CP24 TV pokazuje temperature w Toronto 20C. Temperatura na tarasie 24C + temp. w kuchni 24C + zrywam kartke z kalendarza: "Slonce wschodzi w znak Lwa o godz. 17.15".

06:04 Hrs. Biore lyzke stolowa oleju z konopi RICHARDO'S.

06:05 Hrs. Lektura tronowa. "Gazeta Polska".

"W kodzie genetycznym mamy zapisane totalne odrzucenie wojny" - MARIA ZACHAROWA (Rzeczniczka rosyjskiego MSZ).

"Polacy sa wspanialomyslni, bo nie licza Ukraincow jako uchodzcow" - ALAIN LAMASSOURE

Skadinad wystarczy spojrzec na wykres fali migracyjnej ze Wschodu do Polski, aby zorientowac sie, jak olbrzymi wzrost naplywu uchodzcow nastapil po agresji Rosji na Ukraine (Ryszard Czarnecki, "Uchodzcy (Sic!) z Ukrainy", GAZETA POLSKA, 7 czerwca 2017).

06:37 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 70 kg + arytmia + glod (burczenie w brzuchu).

06:50 Hrs. Jem banana.

07:00 Hrs. Jem kubek budyniu waniliowego


Saturday, July 22, 2017

Deszczowy

Raczka Laseczki Anii z Zielonego Wzgorza
dzien + lektura + trening miesni rak (hantelki) + scisku dloni (rozdzkami Herkulesa).

"Obywatele RP to byl zaczyn ZBOWIDU, to byli harcownicy, ktorzy mieli byc jak kula sniezna, ktora bedzie sie toczyc i przewroci rzad" - WITOLD GADOWSKI

Rysiek dzis dokonal nielada wyczynu. Z opuchnietymi nogami zszedl do piwnicy do swojego warsztaciku i zrobil sobie laseczke z kawalka korzenia znalezionego w oceanie na  wyspie PEI + dopasowal do mojego wzrostu, skracajac troszke, moja laseczke Anii z Zielonego Wzgorza. Kupilem ja tez na Wyspie Ksiecia Edwarda. Zrobiona z orginalnego drewna z ciezka miedziana raczka w ksztalcie glowy orla.

00:31 Hrs. Jem garstke zwyklych chipsow + sos SALSA + chipsy TOSTITOS.

00:40 Hrs. 1-sza lektura tronowa. "Gazeta Polska".

18:52 Hrs. Rysiek robi mi fotke z dwoma laseczkami z wyspy PEI + fotka ogrodka.



19:06 Hrs. Podwiazuje pomidory + fotka.



21:00 Hrs. Biore multiwitamine MultiVites do ssania + gozdzik do zucia + 2 rozdzki Herkulesa do kieszeni + laseczka Anii z Zielonego Wzgorza do reki + wychodze. Na dworze deszczowo. Temperatura na tarasie 24C. Spacerek do parku.

21:29 Hrs. Siadam na lawce nieopodal krzyza portugalskiego + Tajemnice radosne. Na dworze lekki deszcz, parno i duszno.

22:13 Hrs. W pizza pizza kupuje 2 kawalki pizzy. Jeden Classic Super + 2-gi Garden Veggie ($9.95).

22:24 Hrs. W domu + deszcz + caly mokry. Na dworze 21-stopniowo.

22:34 Hrs. Siusiu (slomkowe) + ssanie z glodu w brzuchu.

22:59 Hrs. Jem 2 kawalki pizzy + 7-ma szklanka wody strukturyzowanej + 3 malosolne ogorki + tabletka wit. B100 Complex + tabletka 250 mg witaminy B6.

23:21 Hrs. Jem 1/2 owocu passionfruit + brzoskwinia + zolta sliwka.

Friday, July 21, 2017

Znow przyszedl

31 truskawek + 14 brzoskwin + 5 bananow = $18
upal. 30 na termometrze + wilgotnosc wysoka. Ciezko sie dycha dla sercowca jak ja. Ale jak lekarz wypisal leki dla Ryska, ruszylem ostro do apteki. Naszej lokalnej. Doktor mowi, ze moze zalatwic, ze leki bede odbieral w swojej aptece. Nie musze jechac do centrum do szpitala Princess Margaret Hospital.

Przeszedlem sie w ten skwar + rozdzki Herkulesa w dloniach. Po odebraniu leku z apteki poszedlem do zieleniaka. Kupilem 31 truskawek (lokalnych z Ontario) + 14 brzoskwin + 5 bananow = $18. Po rozpakowaniu truskawek, okazalo sie, ze kilka na dnie musialo byc zjedzona natychmniast, bo juz przedojrzale + muszki. Wszystkie musza byc zjedzone dzisiaj. Jutro beda juz zgnile.

Owoce wlozylem do plecaka. Po drodze do domu wstapilem do RABBA i kupilem banke 8-litrowa wody do picia. Odwadniam sie bardzo latwo. Woda wychodzi z potem + czeste bieganie na siusiu.

Rysiek dzis dokonal dziela kulinarnego. Zrobil kotlety mielone z indyka + gotowany slodki czerwony ziemniak z Hondurasu. Ja tez do tego dania zjadlem mala glowke juz wlasnego czosnku z ogrodka. Stanie w kuchni przy garkach sprawia mu juz klopoty. Woda zbiera sie w nogach i cierpi bole. Widze jak cierpi z powodu tego, ze sam juz nie moze przyrzadzac wlasnych dan. Dla smakosza i kucharza jakim jest Rysiek to jest to wielkie nieszczescie. Ale stara sie. Wczoraj przyrzadzil gar ogorkow kiszonych. Za kilka dni bedziemy jesc malosolne a la Rys.

"Panie Kaczynski i po pana tez przyjdziemy" - EWA KOPACZ

Wieczorem wybralem sie na spacerek po dzielnicy. Z darmowej prasy zdobylem "Toronto Metro" z "Dunkirk defies age of individual heroism" na okladce + kupilem w 7 ELEVEN magazyn "Time" z "Red Handed. The Russia scandal hits home by David von Drehle" na okladce. W warzywniaku kupilem zolte sliwki i trzy owoce passionfruit.

Po zakupach szedlem chodnikiem na ul. Bloor wzdloz High Parku. Naprzeciw sklepu www.RABBA.com z parkowych krzakow ktos rzucil we mnie prawie pelna butelka piwa. Nie trafil, ale oblal mi prawa stope i nowy sandal piwem.

Nie spodziewal sie chyba mojej reakcji. Poniewaz w kieszeni na reku mialem latarke FENIX PD 32, to walnalem potezna struge swiatla w gaszcze z ktorych wyleciala butelka i sam wskoczylem w krzaki. Osoba mloda i dosc szybka. Nie wygladala na pijaka. Rwal ostro tylko oswiecilem mu plecy. Nie chcialem leciec za nim, bo szkoda mi bylo nowych sandalkow. Prezent od Tereski z N.Y. Jakbym mial lepsze buty zakryte to pognalbym za nim. Czulem sie pewnie FENIX PD 32 w dobrze wyszkolonych rekach moze sluzyc jako YAWARA STICK. Zrobilem fotografie rzuconej butelki we mnie. Zwykly pijak tez nie rzucalby niewypitej butelki w kogos. Wyglada na to ze byl to swiadomy atak na mnie.

Butelka wyleciala z krzakow parku po prawej
Fotka butelki z bliska
Fotka miejsca widziana z przeciwnej strony ulicy, od Rabba
Moj FENIX PD 32


01:12 Hrs. 1-sza szklanka wody z lyzka octu jablkowego.

01:50 Hrs. Jem kubek budyniu waniliowego.

02:00 Hrs. Siusiu (slomkowe + puszyste).

Thursday, July 20, 2017

Ciemno w

Backyard in the rain
dzien + burza + ochlodzilo sie. Ciagle przy sobie nosze + studiuje czarne, kieszonkowe wydanie kodeksu Samurajow HAGAKURE. Samuraje uzywali go do modlitwy, medytacji i kontemplacji w tej klasie rycerskiej.

Tez w koncu wyruszylem na wieksze zakupy. Niestety musialem odpalic maszyne. Rysiek juz ze mna nie mogl pojechac. Zaliczylem Benna's na Roncezwolce + sklep z naturalna zywnoscia Qi (skonczyl mi sie ocet jablkowy) + supermarket FreshCo. Tez zalatwilem mu koper i swieze male ogoreczki, bo zachcialo mu sie malosolnych ogorkow. Szkoda biedaka, bo on jak byl zdrowszy lubial sam robic zakupy.

Dzis firma zamontowala drazek w lazience przy wannie. Pokazal swojej opiekunce, ze wchodzi do wanny i jest zdolny sam sobie wziac prysznic. Bedzie przychodzic 2 razy w tygodniu, aby nim sie zajac. Jutro wazne spotkanie z doktorem. Ciagle ktos przychodzi. Totalna opieka nad Ryskiem. To mnie odciaza i ja moge sie zajac innymi zaniedbanymi sprawami.

"During happy times, pride and extravagance are dangerous. If one is not prudent in ordinary times, he will not be able to catch up. A person who advances during good times will falter during the bad" - HAGAKURE

00:03 Hrs. Czestuje sie ze skrzynki na chodniku juz wczorajsza gazeta "Toronto Metro" z "MARIJUANA Tory asks province for share of pot revenue" na okladce.

00:35 Hrs. Zakupy w supermarkecie RABBA ($18.55).

00:45 Hrs. W domu. CP24 TV pokazuje w Toronto 21C. Temperatura na tarasie 25C. Temp. w kuchni 25C + 1-sza szklanka wody.

01:16 Hrs. Jem pierozek jamajski + 2-ga szklanka wody.

01:37 Hrs. Jem kubek budyniu waniliowego.

01:50 Hrs. Jem 1/3 torebki chipsow.

04:49 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

06:22 Hrs. Budzi mnie siusiu (slomkowe + puszyste).

06:58 Hrs. Biore lyzke stolowa oleju konopnego RICHARDO'S na pusty zoladek.

07:00 Hrs. Siusiu (przezroczyste). CP24 TV pokazuje temperature w Toronto 19C. Temperatura na tarasie 22C + temp. w kuchni 24C + zrywam kartke z kalendarza: "Przyjazn jest owocem wymagajacym dlugiego dojrzewania" - WIESLAW MYSLIWSKI.

07:03 Hrs. Lektura tronowa. "Gazeta Polska".

"Wlasnymi pazurami dochodzilem do wszystkiego, co dzis mam" - JERZY MAZGAJ

Mazgaj znany jest z bliskich kontaktow z najwazniejszymi politykami dzialajacymi w rzeczywistosci postkomunistycznej. W wywiadzie dla "Gazety Krakowskiej" reprezentant Hugo Bossa na polski rynek chelpil sie, ze ubiera w "swoje" garnitury Donalda Tuska i Bronislawa Komorowskiego. Na tasmach nagranych w "Sowie" dopytywal Tomasza Arabskiego - wtedy ambasadora - czy podarowane mu garnitury dobrze sie sprawuja. Z opublikowanych tasm wylania nam sie rowniez obraz, ktory laczy go z politykami Platformy Obywatelskiej. Fraternizowanie sie z Pawlem Grasiem, zartobliwie okreslanym "kapciowym" Donalda Tuska, czy Wlodzimierzem Karpinskim, owczesnym ministrem skarbu, dawalo dostep do wielu waznych przywilejow z punktu widzenia prowadzenia biznesu (Lucjan Oltarzewski, "Boss i Debesciak w opalach. Duzo wolnej gotowki Mazgaja. Siedzial w wiezieniu w Indiach, dzialal w Towarzystwie Przyjazni Polsko-Radzieckiej i ORMO, a wedlug IPN zarejestrowany byl przez SB jako TW "Barbara". Za rzadow PO brylowal na salonach i chelpil sie, ze Tusk i Komorowski chodza w jego garniturach. Mial wyjechac z Polski, ale zamiast tego zostal bohaterem afery tasmowej", GAZETA POLSKA, 21 czerwca 2017).

07:25 Hrs. Wskakuje na wage APSCO. 69 kg + arytmia.

07:52 Hrs. 3-cia szklanka wody.

08:00 Hrs. Jem kubek budyniu waniliowego.

08:06 Hrs. Jem banana.

09:19 Hrs. Siusiu (przezroczyste).


Wednesday, July 19, 2017

Najcieplejszy

dzien tegorocznego lata. 32C. Odczuwalne prawie 40C. Dzis dostarczono Ryskowi chodzik z 4 kolkami + krzeselko do wanny aby mogl sobie brac prysznic na siedzaco. Jutro wmontuja specjalny uchwyt do sciany, aby swobodnie wszedl do wanny.

Upal straszny. To w dzien pozamykalem wszystkie okna + wiatrak, aby utrzymac znosna temperature wewnatrz domu. Na noc otwieram wszystkie okna. Klimatyzacja nie chodzi juz od zeszlego lata. A tyle rzeczy do zrobienia, ze wszystko sie odklada na pozniej, czyli na swiete nigdy.

Stalem sie jakims nocnym markiem. W dzien wolny, spiacy i leniwy. A noca ozywiam. Juz jestem na emeryturze 8 miesiecy. Rygor budzikowego wstawania o 4 czy 5 rano juz sie skonczyl. Organizm poszedl na calego. Dziko sie rozwija. Nie moge mu przeszkadzac. Chce spac dniem i zyc noca, to jego spawa, za przyczyna Boskiej woli.

Master Ittei said, "If one were to say what it is to do good, in a single word it would be to endure suffering. Not enduring is bad without exception" - HAGAKURE


00:22 Hrs. Zakupy w supermarkecie RABBA ($28.63). Banka 8-litrowa wody + 2 paczki 4-kubkowe budyniu waniliowego + 2 paczki 4-kubkowe jogurtu OIKOS + ciasteczka szkockie Walkers Short Bread + butelka napoju V8.

00:31 Hrs. W domu. Na dworze 21-stopniowo.